Zaskakująca "mega-witamina" dla mózgu

Kiedy w 2000 roku u czterdziestoczteroletniej wówczas Niny Temple w stwierdzono chorobę Parkinsona, kobieta popadła w depresję, prawie całkowicie przestała wychodzić z domu i próbowała przyzwyczaić się na nowo do życia – tym razem z chorobą.

- Myślałam o tych wszystkich rzeczach, które chciałam w życiu zrobić i których nie będę mogła zrobić z powodu choroby. Ale potem zaczęłam myśleć o tym wszystkim co właściwie mogłabym jeszcze zrobić i śpiew był właśnie jedną z tych rzeczy - powiedziała Temple w rozmowie z CNN. Wraz z drugą osobą, także cierpiącą na chorobę Parkinsona, Temple postanowiła stworzyć chór. Umieścili ogłoszenia w przychodniach lekarskich zachęcając innych chorych by się do nich przyłączyli, a także ogłoszenie, że szukają nauczyciela śpiewu.

Do roku 2003, przy finansowym wsparciu Towarzystwa Walki z Chorobą Parkinsona (Parkinson's Disease Society) chór "Sing for Joy" działał na pełnych obrotach, co tydzień odbywał próby i rozpoczynał właśnie publiczne występy. W tym momencie w skład chóru wchodzi ponad dwadzieścia osób. Są wśród nich osoby cierpiące na chorobę Parkinsona, stwardnienie rozsiane, osoby, które przeszły ciężkie udary mózgu lub chemoterapię, a także ich rodziny i przyjaciele.

Na czele chóru stanął ceniony muzyk jazzowy Carol Grimes, a w repertuarze znalazły się utwory z różnych gatunków muzycznych, począwszy od klasycznych utworów Cole'a Portera po etniczny punk. - Bardzo łatwo jest się poddać chorobie. Lecz gdy ma się co robić, gdy co tydzień przyświeca nam jakiś cel, można zapomnieć o wszelkich kłopotach. Sam fakt, że nie czujesz się odosobniony w swej chorobie jest niezwykle pozytywnym uczuciem - podkreśla Temple.

Śpiewanie niesie jednak ze sobą także fizyczne i neurologiczne korzyści dla członków chóru. Jednym z głównych objawów postępującej choroby Parkinsona i innych pokrewnych jej chorób jest utrata głosu. Członkowie chóru co tydzień rozpoczynają swe próby od specjalnych ćwiczeń głosu opracowanych przez terapeutów mowy.

- Wszelkie neurologiczne schorzenia mają wpływ na głos i gardło, gdyż znajduje się tam wiele mięśni”, wyjaśnia Sarah Benton, członkini chóru cierpiąca na stwardnienie rozsiane. - Dlatego śpiew, który sprawia, że rozszerzają się płuca, a całe ciało się prostuje i unosi, jest doskonałym ćwiczeniem dla wszystkich osób ze schorzeniami neurologicznymi - diodała.

Pomysł stworzenia chóru z pewnością przyniósł towarzyskie, psychiczne i fizyczne korzyści jego członkom. Coraz więcej jest również dowodów naukowych, będących efektem badań klinicznych, wskazujących na to, że muzyka może odgrywać kluczową rolę w terapii osób dotkniętych licznym schorzeniami mózgu. Doktor Wendy Magee, specjalizująca się w terapii muzyką w londyńskim instytucie Institute of Neuropalliative Rehabilitation, określa muzykę mianem "mega-witaminy dla mózgu", zdolnej do poprawy funkcji ruchowych, komunikacyjnych a nawet poznawczych.

- Gdy szlak bodźców nerwowych ulegnie uszkodzeniu w odniesieniu do choćby jednej z funkcji, takich jak na przykład funkcje mowy i funkcje językowe, jego rolę zaczynają przejmować szlaki bodźców nerwowych odpowiedzialne za muzykę, które są znacznie bardziej złożone i rozbudowane - tłumaczyła Magee w rozmowie z CNN. - Muzyka znajduje inne ścieżki i dlatego jest tak użytecznym narzędziem w terapii osób z różnymi uszkodzeniami mózgu. Pomaga odkryć nowe połączenia jeśli chodzi o funkcjonowanie mózgu - mówi.

Naukowcy z Finlandii udowodnili, że słuchanie muzyki przez kilka godzin dziennie może znacznie przyspieszyć rehabilitację pacjentów po udarach. Inne badania wykazały, że pacjenci po udarach, których w ramach terapii uczono grać na pianinie lub perkusji znacznie szybciej wracali do zdrowia, niż pacjenci poddawani tradycyjnej terapii. Naukowcy z Uniwersytetu Stanowego Kolorado wykorzystywali z kolei muzykę do poprawy ruchu i poczucia równowagi pacjentów cierpiących na chorobę Parkinsona.

Terapia Intonacją Melodyczną (Melodic Intonation Therapy) polegająca na wykorzystaniu ćwiczeń muzycznych do poprawy mowy okazała się skutecznym sposobem terapii pacjentów cierpiących na afazję, czyli uszkodzenie tych części mózgu odpowiedzialnych za czynność mowy i funkcje językowe. Badania wskazują również na to, że muzyczna pamięć jest znacznie bardziej odporna na choroby zwyrodnieniowe, takie jak choroba Alzheimera czy demencja, umożliwiając terapeutom wykorzystywanie znanych i lubianych melodii do wydobywania u pacjentów wspomnień i informacji, które w przeciwnym razie mogliby na trwałe utracić.

Jeden z amerykańskich weteranów drugiej wojny światowej cierpiał na tak zaawansowaną demencję, że nie pamiętał nawet własnego imienia i nazwiska i nie poznawał żony. Zastosowano terapię opartą na piosenkach Franka Sinatry i tańcu. Mężczyzna był w stanie poprowadzić żonę do tańca i tańczył z nią fokstrota tak jakby to były lata czterdzieste ubiegłego wieku.

Siła muzyki i jej wpływ na zwiększenie emocji i nastrojów od dawna są wykorzystywane z powodzeniem przez psychologów. Jednak jak podkreśla doktor Lauren Stewart, kierownik nowo utworzonego na Uniwersytecie Goldsmiths w Londynie kierunku Muzyki, Umysły i Mózgu „najnowsze osiągnięcia w dziedzinie neurobiologii sprawiają, że konwencjonalna terapia muzyką szybko się zmienia i staje się stosowaną klinicznie metodą”. Profesor Michael Thaut z Centrum Biomedycznych Badań nad Muzyką Uniwersytetu Stanowego Kolorado, który był jednym z pionierów terapii nerwowo – mięśniowej uważa, że nowe podejście do terapii muzyką jest "gruntowną zmianą paradygmatów".

- Terapeuci stosowali te metody od dziesięcioleci – teraz starają się znaleźć badania naukowe, które potwierdzały skuteczność ich metod. Terapia nerwowo – mięśniowa wchodzi w sferę badań klinicznych, i jest to bardzo ekscytujący rozwój sytuacji - powiedział Thaut w rozmowie z CNN. Na razie jednak terapia ta wciąż pozostaje na obrzeżach standardowych sposobów neurologicznego leczenia. Magee jest jednak przekonana, że jej stosowanie i odejście od popularnego w przeszłości psychoanalitycznego podejścia, może sprawić, że muzykoterapia wkrótce stanie się jedną z głównych i skuteczniejszych terapii pacjentów ze schorzeniami neurologicznymi.

- Zaczynamy widzieć dowody na jej skuteczność. A to oznacza, że możemy dopasowywać tę terapię do pacjentów, bo wiemy znacznie więcej o neurologicznych procesach na jakich się opiera. Wciąż jednak jesteśmy na etapie, na którym musimy zebrać więcej dowodów, przełożyć je na praktykę i przekonać tych, którzy dzierżą w rękach finanse, że muzyka może odgrywać ogromną rolę w terapii pacjentów - dodaje Magee.

W skuteczność terapii muzyką w najmniejszym stopniu nie wątpią członkowie chóru Sing For Joy. - Coś w tym jest, że się spotykamy i razem wydajemy z siebie dźwięki, śpiewamy. Nie ma nic co można by było z tym porównać. To coś wspaniałego - podkreśla Sarah Benton.

Tłumaczenie: Onet.pl

Źródło: wiadomosci.onet.pl/1982763,441,item.html



Linki znajomych:
Mieszkania Bydgoszcz Mieszkania Toruń Mieszkania na sprzedaż glazura
Odzież Ciążowa ddd deratyzacja Świnoujście Unikatowe Meble Stylowe od producenta
Marek Ignor Tadeusz Cymański waluta kredytu Zespół muzyczny Tarnów
oferty pracy restauracje włoskie pracodawca biura rachunkowe