Mandat za karmienie wiewiórki w parku

Pewien muzyk z Montrealu od ponad dwóch lat uchyla się od zapłacenia mandatu za… nakarmienie wiewiórki w miejskim parku. Niby absurdalne? A jednak nie! Chodzi o to, że muzyk w gorszący sposób, zamiast nasionami orzecha, dębu itp. karmił publicznie wiewiórkę nasieniem własnej produkcji.

We wrześniu 2006 bluesman Bruce Kert został ukarany grzywną w wysokości 40 dolarów za rzucenie orzeszka ziemnego w kierunku wiewiórki. Ponieważ miejscowe przepisy zabraniają dokarmiania zwierząt uważanych za szkodniki artysta został adekwatnie ukarany.

Kert nie zapłacił mandatu, którego wysokość wzrosła w ciągu 2 lat do 455 dolarów, zaś w poniedziałek sąd miejski podjął decyzję o obniżeniu grzywny do 50 dolarów i dał oskarżonemu 4 miesiące na jej uiszczenie.

Sfrustrowany muzyk opisał swoje perypetie w opublikowanej w internecie piosence "Squirrelgate" - aby jej posłuchać kliknij tutaj.

Artysta uchyla się od odpowiedzialności i jak przekonuje nie rzucał orzeszkiem do wiewiórki aby ją dokarmić ale wręcz przeciwnie - rzucał w wiewiórkę specjalnie skonstruowanym pancernym orzeszkiem, gdyż chciał ją zabić i uradować świat śmiercią kolejnego szkodnika. Poza tym twierdzi, iż mandat jest stanowczo za wysoki i 40 dolarów kary powinno być za karmienie wiewiórek piersią a nie - choćby swoimi - orzeszkami.

I - czy skoro dokarmianie szkodników jest w Montrealu karalne to czy nie należałoby w trybie natychmiastowym należało by zamknąć do więzienia całej obsady stołówki rady miejskiej? - pyta artysta.

PS
Jeżeli zainteresował Cię ten artykuł to pewnie z chęcią przeczytasz także o dniu bez futra.



Źródło: wiadomosci.onet.pl/1969377,69,
mandat_za_karmienie_wiewiorki_w_parku,item.html

i tematyczny szkodniczo-wiewiórkowy dowcip

Pewne trzy parafie nawiedziła plaga wiewiórek. Całe dziesiątki rudych zwierzątek zamieszkały w murach kościołów.

Członkowie pierwszej parafii uznali to za wolę Boga i wiewiórki zostały ustawicznie dobierając się do orzechów księdza i kościelnego.

W drugiej parafii delikatnie wyłapano wszystkie co do sztuki i wywieziono do lasu, ale po trzech dniach wróciły.

Tylko w trzeciej parafii znaleziono właściwe rozwiązanie: Wiewiórki zostały ochrzczone i wpisane do rejestrów parafialnych. Od tamtej pory nikt ich w kościele nie widział.

lepiej nie fikaj
znikaj
albo kup jamnika

Pijana wiewiórka

Ta wiewiórka najadła się sfermentowanych pestek dyni.

lepiej nie fikaj
znikaj
albo kup jamnika

Wiewiórka grająca "w nogę"

lepiej nie fikaj
znikaj
albo kup jamnika

Nie panikuj!

lepiej nie fikaj
znikaj
albo kup jamnika



Linki znajomych:
Mieszkania Bydgoszcz Mieszkania Toruń Mieszkania na sprzedaż glazura
Odzież Ciążowa ddd deratyzacja Świnoujście Unikatowe Meble Stylowe od producenta
Marek Ignor Tadeusz Cymański waluta kredytu Zespół muzyczny Tarnów
oferty pracy restauracje włoskie pracodawca biura rachunkowe