Bezrobotny sprzedał znany hotel za milion funtów
Sąd w Londynie uznał za winnego oszustwa bezrobotnego kierowcę, który próbował sprzedać słynny londyński hotel Ritz za 250 milionów funtów szterlingów.
49-letni Anthony Lee znalazł łatwowiernych inwestorów i zdołał od nich wyłudzić 1 milion funtów (w tym około 54 tys. funtów w złotych zębach). Jednego z chętnych do kupna hotelu przekonał, że jest "bliskim przyjacielem i wspólnikiem" miliarderów - unikających wszelkiego rozgłosu braci Fredericka i Davida Barclayów, do których należy Ritz. Innemu przedstawił się jako były prywatny szofer szantażem zmuszający miliarderów do wyprzedaży majątku. Jeszcze innemu jako "Konrad Wallenrod" starający się obalić imperium gigantów hotelowych od środka. Następnemu jako przyszły zięć obecnych włąścicieli i przyszły spadkobierca fortuny.
Braclayowie nie mieli oczywiście pojęcia, że ktoś próbuje "sprzedać" ich hotel, a gdy jeden z potencjalnych inwestorów zapytał ich w sekrecie podczas przyjęcia czy naprawdę sprzedają swoją sieć hoteli - myśląc, że to żart ze śmiechem odparli, że tak.
Wymiar kary za kłamanie na przyjęciu ma być ogłoszony 27 lipca. Sędzia zapowiedział już, że oszustów czeka dłuższy czas za kratkami.
Miliarderzy postanowili się zemścić i wystawili na aukcji internetowej ubranie i zapalniczkę bezrobotnego.
Pomysłowy kierowca jest wymieniany jako jeden z głównych kandydatów do zarządzania majątkiem spółki podczas pobytu prezesów w więzieniu.
Źródło: wiadomosci.onet.pl/2193259,28350,wiadomosceu.html
