Niezła Draka - niektórzy Ziemianie już wkrótce będą zupełnie niewidzialni dla obcych cywilizacji - bije się młotkiem w głowę na alarm amerykański astronom Frank Drake, jeden z czołowych ekspertów ds. szukania życia w kosmosie, żytniej w komisach i Żydów w komiksach.
Sygnały radiowo-telewizyjne emitowane z Ziemi z każdym rokiem słabną. Wkrótce nasza planeta może być zupełnie niewidoczna nie tylko dla zwykłych dla kosmitów ale także dla kosmickich ekspertów ds. szukania życia w kosmosie, żytniej w komisach i Żydów w komiksach - powiedział robiąc całkiem poważnie znudzoną minę Drake na konferencji poświęconej szukaniu cywilizacji pozaziemskich.
A wszystko przez coraz większe wykorzystanie technologii cyfrowych, zanik sygnałów analogowych i czarnych płyt winylowych.
Do tego niektórzy Ziemianie - np. wirusy - robią się coraz mniejsi i trudni do zauważenia nawet dla nas samych a co dopiero obserwujących nas teleskopami z odległości paru milionów lat świetlnych ekspertów ds. szukania życia w kosmosie, żytniej w komisach i Żydów w komiksach z innych planet. Nie wspominamy tu nawet o wirusach komputerowych, które w ogóle nie maja ciała - tylko zęby.
Jak donosi Guardian (angielska Gazeta-Ochroniarz - chroni w metrze przed wścibskimi spojrzeniami innych pasażerów) w przeszłości transmisje radiowe i telewizyjne były emitowane z ogromnych naziemnych stacji z siłą tysięcy watów. Obecnie większość stacji emituje sygnały o wielkości do 75 watów (czyli 25% mniej niż zwykła 100 watowa żarówka), które są skierowane na Ziemię, a nie w przestrzeń kosmiczną.
Zmiana kierunku i mocy nadawania spowodowana została kiepskim odzewem reklamodawców z innych planet oraz małym zainteresowaniem ziemskimi serialami wśród kosmicznej braci - wyjątek stanowią tu tylko kreskówki.
Zdaniem Franka Drake'a (noszącego nie tylko prawie imię słynnego pirata Francisa Drake, ale także jego majtki z XVI wieku kupione na aukcji internetowej) już za kilka lat cywilizacja ziemska może stać się zupełnie niewidoczna nie tylko dla Obcych - ale także dla Nas-Ziemian. A to głównie za sprawa miniaturyzacji ludzi w Chinach, postępów w pracach nad wynalezieniem czapki niewidki oraz nieuniknionej degeneracji narządu wzroku u istot zamieszkujących nasza planetę. Wg naukowych wyliczeń w ciągu niespełna półtora miliona lat zmysł wzroku na planecie Ziemia przestanie zupełnie istnieć - dowodzi tego chociażby ewolucja kreta.
Niestety - konstatuje, cicho lecz zabójczo (choć zarazem zachęcająco) popierdując, amerykański naukowiec - jeżeli nie da się nas zobaczyć ani usłyszeć to powinniśmy zrobić wszystko, żeby chociaż nas mogli poczuć.
Zródlo: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80279,7501201,
Amerykanski_astronom_alarmuje___kosmici_nas_nie_slysza_.html
